Od końca marca 2026 roku ceny na polskich stacjach benzynowych podlegają urzędowemu limitowi. Minister Energii każdego dnia roboczego publikuje obwieszczenie z ceną maksymalną, której żaden sprzedawca nie może przekroczyć. Ale jak dokładnie ta cena powstaje?

Skąd pochodzą dane do wyliczenia ceny?

Podstawą obliczeń są ceny hurtowe paliw raportowane codziennie przez pięciu największych uczestników rynku paliwowego w Polsce. Dane te muszą trafić do Ministerstwa Energii do godziny 9 rano każdego dnia roboczego. Resort oblicza z nich średnią arytmetyczną, która stanowi punkt wyjścia do dalszych wyliczeń.

Z jakich składników składa się cena maksymalna?

Formuła jest stała i przejrzysta. Na cenę maksymalną jednego litra paliwa składają się cztery elementy:

  • średnia cena hurtowa z poprzedniego dnia roboczego,
  • podatek akcyzowy oraz opłata paliwowa,
  • stała marża detaliczna w wysokości 0,30 zł,
  • podatek VAT (obecnie obniżony do 8%).

Dopiero suma wszystkich tych składników daje kwotę, która trafia do obwieszczenia ministra.

Dlaczego marża wynosi dokładnie 30 groszy?

Kwota 0,30 zł na litrze to ustawowo określony limit pokrywający koszty operacyjne sprzedaży detalicznej – transport z bazy do stacji, obsługę, utrzymanie infrastruktury. Stacje nie mogą doliczyć ani grosza więcej. Mogą natomiast sprzedawać z niższą marżą, co daje pole do konkurencji cenowej między operatorami.

Jak często zmienia się cena maksymalna?

Codziennie. Ponieważ algorytm bazuje na bieżących cenach hurtowych, każdy dzień roboczy przynosi nowe obwieszczenie z aktualną stawką. W praktyce zmiany między kolejnymi dniami wynoszą zwykle kilka groszy, ale w okresach dużych wahań na rynku ropy różnice mogą być wyraźniejsze. Cena ogłoszona w piątek obowiązuje przez weekend aż do poniedziałku.